Ella skończyłaby dzisiaj jedenaście lat. Pierwsze urodziny bez niej tutaj. Sama płaczę krokodylimi łzami i tęsknię za nią tak bardzo, że pęka mi serce. To także jest, na randkę, dziewięć miesięcy, odkąd opuściła mnie na dobre. Nie wiedziałem wtedy, jak sobie bez niej poradzę, i nadal nie udało mi się tego rozgryźć.
