Jeśli opiekujesz się psem hodowanym dla sił zbrojnych, organizujesz szereg spotkań szczeniąt, gdzie podaje się wiele informacji na temat oczekiwanego rozwoju szczeniąt, gdzie są testowane w dość prosty sposób, aby zobaczyć, jak przebiega wspomniany rozwój, i oczywiście masz możliwość zadania konsultantowi ds. pasz każdego głupiego pytania, jakie przyjdzie Ci do głowy. Bardzo przydatny.
W pewnym momencie powiedziano nam o tzw. epoce duchów; ten, w którym szczenięta nagle uświadamiają sobie, że boją się wszystkiego. Kosze na śmieci, kikuty, rowery – nazwij to. Ku mojemu rozczarowaniu Ella nigdy nie weszła w epokę duchów, ale ona po prostu nadal była twarda jak skała. Jeśli kiedykolwiek okazała jakiekolwiek oznaki zamyślenia się lub zdenerwowania w związku z czymkolwiek, co widzieliśmy w oddali, natychmiast tam pojechaliśmy, żeby mogła popatrzeć, powąchać i upewnić się, że nie dzieje się nic groźnego.
Boyo, przeciwnie, od kilku dni zaczął wykazywać pewne oznaki, że na świecie jest pełno dużych, rzeczy straszne i niebezpieczne. Szczególnie niebezpieczne rzeczy. Ostatnio, kilka godzin temu, kiedy byliśmy poza domem, zobaczył znak drogowy na wzgórzu – i zachwiał się. Naprawdę położył wszystkie cztery łapy na górce i odchylił się do tyłu, żeby nie iść do przodu, gdy pociągnąłem za smycz.
Było całkiem niezwykle trudno powstrzymać się od śmiechu, kiedy zdałam sobie sprawę, dlaczego nie chciał ruszyć się dalej. Jestem trochę paskudny i podły pod tym względem. I dlatego, że nie chcę, żeby mój pies był tchórzem, więc nalegałem, żebyśmy poszli dalej i spojrzeli na ten znak drogowy. Z cukierkiem poszło idealnie, i przeszliśmy przez cały proces bez żadnych problemów.
To jest jak teraz zaczyna się zabawa, tak naprawdę, czuję. Jedyny ze wszystkich, Najcięższy okres z czystością pomieszczeń już minął – dzisiaj jest pierwszy dzień od kilku miesięcy, kiedy nie noszę butów w pomieszczeniu (ponieważ zacząłem to ćwiczyć jeszcze zanim wziąłem Boyo). Dzięki temu mogę zacząć skupiać się na innych rzeczach – jak uporanie się z tą sprawą związanej z wiekiem duchów. Nie wspominając już o skupieniu się na nauczeniu go pewnych rzeczy, które powinien wiedzieć, wiedzieć i rozumieć.
Potem się zaczyna też czuję się jak gówno, jak szybko to idzie. Sprawę czystości pokoju mamy już mniej więcej za sobą, a ma dopiero około trzech i pół miesiąca (ledwie). To pójdzie szybko, ten pierwszy rok. Warto wykorzystać okazję i cieszyć się tym czasem, bo to ten, który mija najszybciej. Jest już o wiele większy niż wtedy, gdy go podnosiłem.
Więc wezmę wykorzystaj okazję i zabaw się jak królowa jego kosztem, kiedy jest śmieszny i głupi. Zamierzam też dopilnować, żeby nie stało się to na stałe, ale jeśli jest głupi, myślę, że roześmieję się na głos, jeśli mam na to ochotę. To po prostu zbyt zabawne, żeby to przegapić.
itp,
klub złych dywanów