Jestem pewien, że pisałem o tym już wcześniej, ale różnica jest na tyle duża, że myślę, że warto o tym napisać jeszcze raz. Mianowicie, że istnieje różnica pomiędzy psem a psem, i zamierzam jak zwykle zacząć od własnego doświadczenia i posłużyć się przede wszystkim Ellą jako przykładem. Teraz, kiedy spędzałem czas z wieloma innymi osobami, normalne psy, Jeszcze bardziej zdaję sobie sprawę, że Ella taka nie była.
Nie wiem ile razy próbowałam tłumaczyć innym, że Ella nie jest normalnym psem. Mam przyjaciół, którzy znają mnie i Ellę od wielu lat, Nadal nie do końca rozumiem, co kryje się w psie wyhodowanym przez obronę.
Dla tych, którzy po dłuższym śledzeniu bloga zapewne pamiętacie, że zwykle powtarzam, że Ella żyła z prędkością tysięcy kilometrów na sekundę. Miała niezwykle wysoki poziom energii, i łatwo było ją postrzegać jako psa z ADHD i zespołem Aspergera. Była też niezwykle intensywna i całkowicie przekonana, że świat należy do niej. Przede wszystkim kochała ludzi i zakładała, że wszyscy kochają ją co najmniej tak samo. Była też dość bystrym psem, i nie działał zbyt dobrze w przypadku bardzo wielu psów.
Z pewnością to zrobiła byłaby spokojniejsza, gdyby miała ujście dla swojej potrzeby pracy, ale teraz okazało się, że tak nie jest. Zrobiłem co w mojej mocy, żeby ją włączyć, ale to, co z nią zrobiłem, nigdy nie spełniło jej potrzeb. Teraz miałem szczęście, bo i tak pracowała (choć na pewno są tacy, którzy myślą inaczej) i dobrze sobie radził w roli psa do towarzystwa i barometru.
Ale znieważ mnie nie mówiąc, że też miałeś energicznego psa i na pewno też wiesz, jak to jest. Spotkałam psy po Elli, które miały mnóstwo energii, był intensywny i bardzo chciał – ale żaden z nich nawet nie był blisko jej poziomu. I nie mówię tego dlatego, że jestem stronniczy, ale dlatego, że tak jest.
Mianowicie, jest różnica u psa, który ma pewien poziom stresu i dlatego jest odbierany jako wysoki poziom energii, i pies, który jest wichrem natury. Jest różnica pomiędzy psem, którego łatwo się nauczyć i który dla kawałka cukierka jest w stanie zrobić wszystko, i psa napędzanego tak silną wolą działania, że cała jego psychika i mentalność wibruje wraz z nim.
Mądra rzecz z cała rzecz w tym, że musisz czuć pies. I nie mam przez to na myśli tego, że wiesz, co to lubi, nie podoba mi się, jak to działa i tak dalej. Nie o tym teraz mówię. Mam na myśli to, że musisz czuć pole energetyczne psa. I uwierz mi, kiedy to mówię; Jak dotąd nie spotkałem psa, który by to zrobił filc w taki sam sposób jak Ella. Ale może tak jest, że wielu ludzi albo nie wie, jak odczuwać pola energetyczne, albo to schrzanią.
Wyhodowany pies sił zbrojnych to elitarny pies. Są hodowane w jednym celu; pracować. Jeśli oglądasz różne klipy filmowe z psami wojskowymi, psy policyjne, stróż z psem i tym podobne, wtedy widzisz, że prawie zawsze stoją przed tą osobą (który lubi stać/chodzić lekko do tyłu, aby się oprzeć) bo tam wykonują swoją pracę. Taki pies nie męczy się tak jak normalny pies. Oprócz ostatnich sześciu miesięcy Elli, kiedy dużo spała (i właściwie spałem głęboko, zamiast z przynajmniej jednym okiem otwartym), Myślę, że została całkowicie znokautowana może kilka razy w swoim życiu.
spotkałem człowiek, który przez jakiś czas miał psa FM. Strażnik, i kiedy mu powiedziałam, jak ciężko jest chodzić z Ellą na smyczy, wiedział dokładnie, co mam na myśli. Mam przyjaciół, którzy wierzą, że każdego psa można nauczyć ładnie chodzić na smyczy, i uważam, że to prawda. Pod warunkiem, że jest to normalny pies.
Ale Ella była nie jest to normalny pies. W sumie myślę, że poradziłem sobie z nią całkiem nieźle. Tym bardziej, że była to moja pierwsza suczka. Ale jest kilka rzeczy, których nigdy nie udało mi się zrobić dobrze. Na przykład ta sprawa z wiszącymi na smyczy. Nie zawsze, ale bardzo często. Jej potrzeba pójścia naprzód i odkrycia, co kryje się za kolejnym źdźbłem trawy i kolejnym patykiem, była większa niż chęć zrobienia tego, o co ją prosiłem.. Kolejną rzeczą była jej przesada, gówniana radość, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi lub spotkaliśmy na zewnątrz znanych nam ludzi – lub kto przypadkiem spojrzał jej w oczy.
Nie wiem jeśli kiedykolwiek uda mi się sprawić, że ludzie zrozumieją różnicę między normalnym psem a psem FM. Być może trudno to zrozumieć, jeśli sam nie miałeś psa FM. Jedyne podobieństwo między nimi to to, że są psami, niezależnie od tego, jak są hodowane. Ale na tym podobieństwa się kończą. Psychika i mentalność psa FM jest czymś zupełnie innym niż normalnego psa.
Jestem pełny zdaję sobie sprawę, że mówię o Elli, jakby była jakimś überdogiem. A ona była sama w sobie. Ale to nie znaczy, że łatwo było z nią żyć. Przeciwnie. Życie z nią było niezwykle stresujące, i nie sądzę, żebym kiedykolwiek polecił osobie prywatnej zostać gospodarzem kanału lub adoptować dorosłego psa FM. Jest zbyt wiele rzeczy, które mogą pójść nie tak, jeśli masz pecha lub ignoranta. To wymaga zbyt dużej ilości krwi, pot i łzy, aby uczyć się na własnej skórze.