Pomyślałem, że muszę zrobić małą aktualizację Boyo – trochę różnych rzeczy, które odkrywam z czasem, i plotkowanie o tym może być zabawne. Na przykład, że jest złodziejem dywanów. Jest twardy w marchewce, Min Boyo. Myślę, że to typ psa, którego nie można zostawić samego w kuchni, jeśli na kuchennym blacie jest jedzenie, na kuchence lub podobnym urządzeniu.
Chociaż myślę że większą część tego wpisu poświęcę faktowi, że Boyo jest owczarkiem niemieckim, ale wciąż bardzo różni się od Elli (choć pod pewnymi względami bardzo podobne, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu).
Jeden z nich Największą różnicą między Ellą i Boyo jest ich inteligencja. To, że Ella była mądra jak cholera, nie ma zaskakiwać. Jeśli wychowałeś się w Siłach Zbrojnych, to tak, i wtedy masz geny wysokiej inteligencji. Ale jej inteligencja wyglądała w określony sposób, i biorąc pod uwagę, że była nie tylko cholernie mądra, ale także zawsze chciała iść do przodu, nie było najmniejszego westchnienia, że mi się uda. Już gdy była szczeniakiem, było to niezwykle zauważalne, i pamiętam czas, kiedy się uczyła “jego” i usiadłem i czekałem na następną rzecz, potem następny, i znowu następny. Nawet wtedy chciała coś zrobić, jaka była mała.
Jako nieprzeszkolony i ignorant, osoba prywatna, z taką inteligencją nie jesteś w stanie nic zrobić. Nie masz czasu, aby dołączyć do przejażdżki. Teraz mam Ellę od dziesięciu lat, więc trochę się nauczyłem. Mężczyźni, on jest zupełnie inny. Jest tak inny, że uważałem go za naprawdę głupiego, tak właściwie.
Ale zaczynam sobie sprawę, że prawdopodobnie nie jest głupi. Może nawet jest w miarę inteligentny. Tyle, że jego inteligencja jest wolniejsza i ostrożniejsza niż Elli.
Brzmi jak to ma sens?
Są zalety z tym. Największy, Myślę, że, jest to, że jego poziom inteligencji jest w normie i dzięki temu mam szansę faktycznie nadrobić zaległości. Mogę nawet rzucić mu wyzwanie. A faktem jest, że chociaż w ogóle nie jestem zainteresowany takim szkoleniem psów, Nadal mam owczarka niemieckiego i należy go aktywować i stawić czoła wyzwaniom psychicznym. Nie mam z tym problemu – zwłaszcza, że jest na bardziej normalnym poziomie niż Ella.
A więc w szerszym kontekście ogólnie rzecz biorąc, w tej chwili jestem całkiem zadowolony z obecnego stanu rzeczy, jeśli chodzi o tę konkretną rzecz. Wczoraj wieczorem była Lilo (który jest ze mną na pełen etat od nieco ponad tygodnia) wyruszyć na własne przygody, więc skorzystałem z okazji, aby zabrać Boyo do parku zabaw, który jest tak samo świetny dla psów, jak i dla dzieci. Tam musiał wskoczyć do tak gigantycznego, wokół Gungi, i utrzymuję równowagę, gdy się trochę kołyszę. Po raz pierwszy mógł też wspiąć się na platformę wspinaczkową i poszukać smakołyków – łącznie z przejściem przez tunel. Świetnie się bawił. Ja razem. Potrzebuje trochę więcej zachęty i wsparcia niż Ella, ale jest też psem ostrożniejszym.
Mata Lilo tak ma przyjaciel, który zwykle przychodzi i od czasu do czasu zabiera Lilo na różne przygody. Próbuję wykorzystać te okazje, aby aktywować Boyo, ponieważ ciężko jest go aktywować tak, jak chcę, gdy Lilo jest w pobliżu. Nie jest też szkolona sama, więc nie mogę zostawić jej w domu, żeby zabawiała Boyo, więc trzeba będzie trochę pokombinować, żeby to zadziałało.