Frustracja dywanami i punkty zwrotne

Nie mam dobrego okresu, całkowicie ze swojej strony, po prostu nie. Bardzo łatwo się denerwuję i denerwuję – i właściwie nie chodzi tylko o Boyo, Uwierz lub nie. Ale ponieważ jest teraz jego gównianym młodym psem, czy to nie jest dobre połączenie?. Ale właśnie wróciliśmy z długiego spaceru, co faktycznie było (stosunkowo) przyjemny.

I biorę tam to znajduję. Przyjemność, zatem. W tej chwili mój ogólny stan dotyczący Boyo to irytacja i frustracja. To wcale nie jest coś, co sprawia mi przyjemność, ponieważ jest to niezwykle stresujące uczucie. Zwłaszcza na dłuższą metę. I nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo pragnę, żeby wyszedł z tego niezwykle gównianego okresu – jest to pod wieloma względami całkowicie rozdzierające.

I jako jeden moment 22 stoi na spacerach. A co do tego zatrzymywania się co drugi krok, żeby poinformować Boyo, że idziemy razem, nie każdy sam ze swoim własnym planem, Dość szybko tracę cierpliwość. Mogę to wziąć na jakiś czas – ale w końcu tracę cierpliwość i się wkurzam. Nie mogę sobie z tym poradzić. Chcę po prostu móc działać prosto, bez ciągłego przypominania, potem kontynuuj i przypominaj jeszcze tysiąc razy tylko dlatego, że mózg Boyo wyciekł jednym uchem, wylądował w kałuży i stopił się, i później nie udało mu się odnaleźć drogi powrotnej. Czasami, zatem – Po prostu nie mogę tego znieść.

Co jest dziwne, można by pomyśleć, ponieważ nie mam żadnego problemu z ukończeniem korekty, powiedzmy, wpatrując się w Boyo, dopóki nie zrobi tego, co mu powiedziałem. W zeszłym tygodniu chciałam go wyciągnąć z łóżka, żeby móc pościelić łóżko przed snem (Nigdy nie pościelę porządnie łóżka, ponieważ Lilo jest tak hojna i organizuje to w ciągu dziesięciu sekund od przybycia na miejsce). Stał się złośliwy, ale stałem i patrzyłem prosto na niego, nic nie mówiąc. Zajęło to trochę czasu, ale czuł się coraz bardziej nieswojo i w końcu zeskoczył.

Moja wygrana.

Inny wygrać jest to, że myślę, że muszę zmienić sposób myślenia o całej tej sprawie i spróbować znaleźć sposoby, aby sobie z tym poradzić, gdzie nie denerwuję się tak bardzo. Kiedyś wezmę i poświęcę chociaż pół posta temu, jak chcę, żeby nasze spacery działały. Kiedy Boyo był mniejszy – zanim rozpoczęła się hodowla młodych psów, bardzo ładnie chodził na długich i krótkich smyczach. Teraz w ogóle nie wie jak to zrobić, z wyjątkiem niektórych krótkich, błogosławione chwile.

Ale mam Byłem tak skupiony na tym, żeby spacery się udały, że zapomniałem upewnić się, że my też dobrze się bawimy. Dlatego to zrobię – przynajmniej gdy Lilo nie ma w pobliżu, więc mogę się skupić (i Boyo może się skupić) w Boyo, zacznij dawać nam możliwość dobrej zabawy. Zamierzam aktywować Boyo, gdy tylko się pojawią. Dzisiaj – co jest jednym z powodów, dla których ten długi spacer był tak przyjemny, bawiliśmy się betonowymi blokami (Zawsze zapominam ich imiona – te małe trójkątne betonowe rzeczy) które musiał ominąć, i podskocz i utrzymaj równowagę. Zatrzymaliśmy się też przy płocie, na którym musiał postawić przednie łapy, a potem chodzić na tylnych łapach, żeby dostać smakołyk, który trzymałam w dłoni.

Chociaż myślę także pozwól mi być tak okropnym, szalenie zmęczony własnym psem. Naprawdę rozumiem, dlaczego ludzie oddają do domu swoje młode psy, choć osobiście uważam to za zupełne szaleństwo.

Nie wiem raczej, naprawdę dokładnie, dlaczego ja sam nie jestem teraz taki, jaki powinienem. Mam jednak nadzieję, że to się odwróci – zarówno ze względu na mnie, jak i Boyo. (Pedał, małe serce, jej to naprawdę nie obchodzi.)

 

Powrót do góry