Moje kłamliwe zwierzęta

Nie lubię humanizować moich zwierząt, ale muszę przyznać, że czasami oglądanie ich wiąże się z ogromną dozą humoru – ponieważ kłamią, przez co całe ich ciała stają się jasnoniebieskie, a nosy długie na wiele mil. Mam małych kłamców dla zwierząt, i nie mogę powstrzymać się od myśli, że to cholernie zabawne.

Kłamią o nieco inne rzeczy – tylko Ella jest psem. Małe dziewczynki; czyli Zoe i Molly, kłamać w zupełnie innych sprawach. Ela, zwykle kłamie, kiedy spotykamy się z innymi. Potem kłamie, że tak jest aaaaaaldrig zostaje poklepany w domu, i ona dostaje aaaaaldrig jakieś jedzenie lub coś słodkiego. Jej, dla Elli, jest wykorzystywana i bita, a do tego ma najpodlejszą matkę, jaką można sobie wyobrazić aaaaaldrig daje jej jedzenie. 😀

koty – Tam, tam zazwyczaj chodzi o jedzenie. Przede wszystkim Zoe ma tendencję do wciągania brzucha tak bardzo, jak tylko może (co jest dość umiejętnie zrobione, ponieważ jest naprawdę pulchną dziewczyną) żeby pokazać jak bardzo jest głodna. A potem ryczy. Samo w sobie; Zoe w zasadzie zawsze ryczy. Ona nie biegnie, bo ryk jest ciągły (Zoe jest bezdomną, ale najwyraźniej wykastrowaną, przez niecałe dziesięć lat nigdy nie biegała), ale niestety nie sprawia to, że słuchanie jest bardziej relaksujące. Ale to całkiem zabawne, kiedy próbuje mnie przekonać, że jest taka chuda i głodna. Pedał, może siedzieć i wyglądać na przygnębioną. Oj, oj, oj, jaka szkoda jej. A potem piszczy. Wcale nie w taki sam sposób jak Zoe, mężczyźni, piper, ona tak.

Ponieważ nie porozmawiajmy o tym gównianym zachowaniu kota, który najpierw chodził po okolicy, piszcząc i wyglądając na ból, przyjdź i żądaj uwagi, ale siedź na odległość wyciągniętej ręki. A gdy tylko zmienię pozycję lub przesunę się, aby sięgnąć prawidłowo, zamknąć, wtedy idziesz swoją drogą z niskim grzbietem i wysokim ogonem. I to widoczny to cholernie jasne, jak bardzo są spleśniałe. 😀

Najważniejsza rzecz, Myślę, że, jeśli chodzi o kłamstwa, które zwierzę przedstawia sobie i innym, jest pamiętać, że są to właśnie kłamstwa. Jestem całkowicie przekonana, że ​​moje zwierzęta okłamują mnie i innych, aby uzyskać jak najwięcej korzyści. W ich świecie prawdopodobnie nie jest to nawet kłamstwo, ale tylko strategie – i od razu to kupuję. Kto nie manipuluje otoczeniem, żeby dostać to, czego chce – przynajmniej w pewnych kontekstach i w pewnych granicach.

Nawiasem mówiąc, tak jest równie cholernie zabawnie jest patrzeć, jak jedno z nich robi coś, co jest prawdziwe, naprawdę dumny. Wygląda to naprawdę zabawnie, gdy widzisz dumę w całym kręgosłupie, w górę szyi, i na zewnątrz przez cały ogon. I w tym, jak kołyszą się na ciele. Niektóre krzywizny sięgają tuż nad kręgosłupem i szyją – ale dwie możliwości, jacy oni są słodcy! ♥ Właśnie przy takich okazjach jestem zbędny, szaleńczo w nich zakochany.

Taka okazja Szczególnie dobrze pamiętam okres, kiedy Ella była szczeniakiem. ja (i ona!) był w Sali, ponieważ miałem zamiar z paroma znajomymi zrobić wystawę. W przerwie poszłam z Ellą na spacer, i znalazła kij. Ella miała wtedy może trzy miesiące, i bardzo, bardzo mały. Kij był prawdopodobnie trzy razy dłuższy niż cały jyk, i trzymała go w ustach na drugim końcu jednej krawędzi. Rzadko śmiałam się tak bardzo, jak przy tym małym szczeniaku taaak dumny ze swojego kija. Głowa wysoko, prosty kręgosłup, ogon prosty i dość sztywny, i tak pełzała przez życie z przechyloną głową, ponieważ kij był za ciężki.

Naprawdę mogę Nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt. Są po prostu zbyt zabawne, żeby się bez nich obejść. Na długo zanim miałem kota lub psa, jedna z moich najlepszych przyjaciół opowiedziała mi o swoich kotach i ich zwariowanych pomysłach. I tak jest – mają swoje własne pomysły, zarówno koty jak i pies. Prawie niemożliwe jest ich nie kochać. Z pewnością, czasami są naprawdę stresujący i niegrzeczni – jak wtedy, gdy koty coś niszczą, otwierać drzwi szafek tylko dlatego, że mogą (to Zoe bawiąca się w ducha, mężczyźni Widziałem, jak to robiła, więc tak!), skakanie wokół wymagających rzeczy.. Ale najczęściej są po prostu zbyt dobrzy dla własnego dobra. Dla mojego dobra, należy dodać.

Haha, szczęście kończy się miejsce, bo siedzę i śmieję się tak bardzo, że parskam herbatą po całej klawiaturze.

Następny post będzie OK, porozmawiajmy trochę poważniej, więc nie zrujnuję siebie niszcząc swój komputer. 😀

 

Zostaw odpowiedź

Powrót do góry