Aby móc zebrać pieniądze na nowego psa, Od czasu do czasu mam psy dzienne. Idealnie, chcę parę, trzy na pełen etat, i miejmy nadzieję, że tak będzie – mniej więcej, ja do bankructwa, podczas jesieni. Właśnie mam, kilka godzin temu, przywiozłem do domu psa, którego wcześniej nie spotkałem – Dalmatyńczyk Sigge. Myślałam, że to od niego zacznę dzisiejszy wpis.
W tej komunikacji Matka Sigge i ja robiliśmy to, zanim się poznaliśmy, Dowiedziałem się, że Sigge może być trochę trudne, przede wszystkim na psich spotkaniach. To może oznaczać wszystko, a Ella na pewno nie była przez cały czas aniołem. Potrafiła całkiem nieźle szczekać i może nie wspinać się na smyczy, ale wiesz – desperacko chcąc biec do przodu. Trochę męczące, chociaż na szczęście nie zawsze tak się działo.
Nieważne które; Sigge przyszedł tutaj i od razu mnie polubił. To trochę pochlebne, tak właściwie. Jeszcze bardziej pochlebne jest, gdy następnego ranka dzwoni dzwonek do drzwi, a mama Sigge mówi, że wiedział dokładnie, dokąd idzie i był bardzo szczęśliwy, że mógł ponownie do mnie przyjechać. Wtedy jestem trochę wzruszony i śmieszny, tak właściwie. ♥
Co za zdziwienie przede wszystkim wtedy, gdy się spotkaliśmy, a Sigge ma kaganiec ze smyczą, oraz naszyjnik ze smyczą. Nachrapnik był za luźny, i z tej perspektywy rozumiem potrzebę dodatkowej smyczy, ale dla mnie było to trochę przesadzone. Ale najwyraźniej miało to związek z jego zachowaniem na spotkaniach psów, który wtedy nie miałem pojęcia jak to wygląda, bo go nie widziałem.
Teraz był to Sigge tutaj na kilka dni, i używaliśmy tylko nachrapnika – który dokręciłem, żeby siedział tak jak powinien. Odbyliśmy kilka psich spotkań, i wspiął się na smyczy i brzmiał całkiem źle. Ale w żadnym wypadku nie ekstremalne, i bardzo szybko udało się go przywrócić do porządku. Myślę, że może to być bardziej stary nawyk niż faktyczne wpadanie w złość.
To jednak budzi dla mnie pytanie brzmi, co ludzie na ogół uważają za problem ze swoim psem. Osobiście nie sądzę, że jest to jakiś bardzo duży problem. Najwyraźniej szczególnie Sigge było znacznie gorsze (pies do przeprowadzki), więc to wspaniale, że zrobił postęp. Jednak jestem w stanie zrozumieć, jeśli powstrzymujesz się od szybkich szarpnięć na smyczy przez dość dużego, silny pies, który ma również za sobą duży ciężar, że można tego doświadczyć jako trudnego.
Ja też mogę zrozumieć niechęć do pozostawienia psa, co do której sam możesz czuć się trochę niepewnie, do kogoś, kto nie zna swojej nieznajomości i może nie wiedzieć, jak sobie z tym poradzić. Ja sam byłem bardzo wybredny, jeśli chodzi o to, z kim zostawiłem Ellę, z, właściwie kilka razy musiałem być z dala od niej z tego czy innego powodu.
Różnica, którą widzę Rzecz między Ellą i Sigge polega na tym, że Ella była naprawdę wyjątkowym psem. Z mojego doświadczenia wynika, że nie każdy był w stanie poradzić sobie z jej energią, intensywność, impertynencja, pierdnięcie, histeryczna radość życia i tak dalej. Była psem, z którym trzeba było sobie poradzić, jeśli tak mówisz. Sigge nie jest nawet blisko, więc przynajmniej dla mnie nie ma z nim żadnego problemu. Trochę małomówny na spotkaniach z psami, I, mężczyźni – Bez problemu.
Porównuję Sigge z pies o którym pisałem wcześniej, gdzie właściciele nie mają pojęcia, co robią, gdzie pies rzuca się, gdy tylko zobaczy innego psa, plus rzędy innych podnośników – Sigge jest aniołem. Jest też niesamowicie przytulaśny – Mój Boże, jak chce być głaskany. A potem rywalizuje z moją najstarszą kotką Zoe, kto najdłużej i najlepiej umyje mi ramię. Nie w tym samym czasie, trudniej wymyślić coś sensownego, ale umyj mnie, robią jedno i drugie. Muszę być wyjątkowo głupi. 😀
Na ogół Myślę, że ludzie prawdopodobnie przyczepili tę etykietę “problem” zdecydowanie za szybko i łatwo dla psa. Potrzebuję sporo czasu, aby pomyśleć, że pies jest jednym z nich “problemowy pies”. Poza tym wszystko da się rozwiązać, jeśli masz dostęp do rozsądnych narzędzi i jesteś uparty – bardziej uparty niż pies. Podejrzewam, że zbyt niewielu zdaje sobie sprawę, kiedy dostaje szczeniaka, że to, czego się wtedy nie nauczy, spowoduje taką czy inną formę problemów, gdy pies będzie starszy, a później robi się bardzo tłoczno. Bardzo ważne jest, aby uczyć szczeniaka jak najwięcej (stopniowo, zatem) żeby później nie było to trudne. Zwłaszcza jeśli kupiłeś większego psa.
Kolejny wgląd Myślę, że większość ludzi powinna pamiętać, że zawsze trzeba pracować ze swoim psem. Zawsze należy przypominać o rzeczach, których pies już się nauczył. Wydaje się “problem” lepiej uporać się z tym od razu, niż czekać i myśleć, że samo się rozwiąże, ponieważ tak nie jest.
Wszystko to zostało powiedziane; Nie mogę się doczekać ponownego spotkania z Sigge. Nie będzie tu na pełny etat, ale od czasu do czasu będziemy się trzymać razem. Nawet gdy matematyka wyjeżdża na wakacje i konferencje. To będzie świetna zabawa, bo tak się składa, że się lubimy, Ja i Sigge.
Miejmy nadzieję czy dostanę pieniądze na mojego psa, i zarządzaj synchronizacją z dostępem do pieniędzy.