Dzisiaj miałam szczęście spotkać znajomą mamy Lilo, kto jest trenerem psów. Hon – Przyjaciel matki Lilo, zatem, działa ze wzmocnieniem pozytywnym, i dla mnie, który ogólnie rzecz biorąc, jest trochę przeciwny tej całej sprawie, bardzo interesująca była możliwość porozmawiania z taką osobą rozsądny o tym po ludzku. O ile rozumiem, wydaje się, że nawet w grupie wzmocnienia pozytywnego istnieją dwa obozy, co uważam za niezwykle interesujące.
Jedna grupa oznacza to, czego osobiście bardzo nie lubię; metoda klopsików. Aby stale szkolić psa różnymi rodzajami “waluta” (słodycze, zabawki itp) a metody, których doświadczyłem, powodują, że pies jest bardziej zdezorientowany niż dobrze wychowany. Ale smak jest jak ciasto – wspólny.
Druga grupa, w którym gra przyjaciółka mamy Lilo, wydaje się reprezentować coś, co nazwałbym bardziej zrównoważonym treningiem. Mianowicie obejmuje również poprawki, i działanie, gdy pies działa instynktownie, lub po prostu się włóczyć.
Tak w czasach Covida spotkaliśmy się tutaj na zewnątrz, i choć po chwili zrobiło się już całkiem zimno, staliśmy i rozmawialiśmy bardzo długo. Nie tylko o szkoleniu psów, ale było tego dużo na końcu, zanim wszyscy prawie zamarzliśmy na śmierć. Chętnie porozmawiam z nią więcej na ten temat, ponieważ nie otrzymałem odpowiedzi na wszystkie moje pytania, ale bardzo interesujące było wysłuchanie jej stanowiska w tej sprawie.
Jedna rzecz wzmocniona tą interesującą rozmową jest świadomość, że w dużym stopniu zależy od tego, skąd pochodzisz, pod względem jakiego rodzaju psa masz/miałeś. Na przykład nie mam dużego doświadczenia z psami przestraszonymi i/lub po traumie, ale z drugiej strony przez psy z dużą pewnością siebie i wysokimi poglądami na swój temat, niezwykle wysoka energia, wyjątkowo wysoka intensywność, będzie i jeździ. Dla mnie jest oczywiste, że nie można podchodzić do tych różnych psów w ten sam sposób, lub nawet użyć tych samych metod w rzeczywistej obsłudze (notatka obsługa, nie szkolenie) z nich.
I wierzę.. Nie wiem, czy dzieje się tak dlatego, że różne szkoły mają różne podejście do psów i tego, jak zachowywać się w pobliżu psów i z nimi, ale czasami odnoszę wrażenie, że wiele osób nie rozróżnia psa od psa. Moja osobista opinia jest również taka, że wiele osób nie robi żadnej różnicy między tymi pojęciami “szkolenia psów” I “postępowanie z psem”. Dla mnie to dwie zupełnie różne rzeczy – żadne z nich nie jest lepsze ani gorsze od drugiego, ale ze swojej strony wolę “postępowanie z psem” z przodu “szkolenia psów”.
Mam we wszystkich nauczyłem się dzisiaj dwóch nowych rzeczy – i samo to sprawia, że ten dzień jest wart trochę więcej niż wiele innych dni. Między innymi poznałem tę koncepcję “statut” – aby pies pozostał w jednej pozycji (na przykład siedzieć) a następnie daj wolne słowo. Nie miałam pojęcia, że tak to się nazywa, ale jest to przydatne słowo, którego można użyć, gdy rozmawiasz z innymi o zrobieniu dokładnie tego.
Więc mam nauczyło mnie również, że pozytywne wzmocnienie może służyć do przekierowania jednego instynktu na inny. Jako przykład wziąłem fakt, że Boyo lubi pędzić na smyczy w stronę przejeżdżających samochodów. Znajomy matki Lilo powiedział, że wtedy trenujesz, aby przekierować instynkt, aby to zrobił, i zamiast tego tworzy nowy instynkt. Rozumiem ten pomysł i pod wieloma względami mogę stwierdzić, że jest on bardzo praktyczny. W takim razie nie jestem pewien, jak się zabrać za zrobienie tego samemu. Myślę, że wolę nie zmuszać psa do ponownego uczenia się instynktu, i zamiast tego postaw na przerwanie jego skupienia się na niewłaściwej rzeczy w porę, zanim stanie się coś złego. Lub, być może nawet bardziej prawdopodobne – coś pomiędzy.
Aby wrócić do dzisiejszego wglądu w to, jak jesteś ubarwiony przez to, jakie miałeś psy (i jest zainteresowany), więc może nie jest takie dziwne, że wolę zajmować się psami niż trenować. Lubię twarde, ostre psy i nudzą się miękkie i miłe psy. Chcę oporu i rdzenia ze stali, bo taki właśnie jestem. I trudny, Ostry pies wymaga i toleruje więcej niż pies bardziej miękki – to takie proste.
To jest interesujące, i również dość zagmatwane nawet dla mnie, że te dwa sposoby myślenia o psach są tak niesamowicie różne, ale nadal mam mniej więcej ten sam cel. Podejścia są również stosunkowo podobne. Co ich wyróżnia, Myślę, że, jest podejście do zachowania się w obecności psów, co Twoim zdaniem jest ważne w relacji między Tobą a Twoim psem, i jak się zachować, aby to wszystko kształtować.
Ale to rozmowa była niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem dnia. Dzisiaj jestem niesamowicie zmęczony, więc naprawdę fajnie było uzyskać mentalną stymulację w temacie, który mnie interesuje. 🙂