To jest coś, o czym nie chciałam za bardzo pisać, ponieważ za każdym razem, gdy to robiłem, nić się marszczyła i cofaliśmy się o krok. Ale teraz minął już chyba miesiąc od wypadku w środku, więc pozwalam sobie poklepać siebie i Boyo po plecach – i odważę się napisać o tym post. 😀
Różne zdjęcia Boyo z ostatnich kilku tygodni, bo ciągle zapominałam je pokazać.
Dalmatyńczyk na końcu pokazu slajdów to Sigge, który był tu ze mną kilka razy tej jesieni. ♥
Właściwie muszę przyznaję, że jeśli o to chodzi, jestem strasznie dumny zarówno z siebie, jak i z Boyo. Od początku wiedziałam, że nie chcę długo biegać po schodach. Nie wspominając już o tym, że nie chciałam nosić Boyo przez dłuższy czas. Ale przede wszystkim – nie biegaj w górę i w dół przez dłuższy czas.
I uwierz mi; wydawało się, że na zawsze. Teraz wydaje mi się, że minęło całe życie, odkąd wychodziliśmy dziesięć razy dziennie. To niewiarygodne, jak wiele dzieje się w tak krótkim czasie.
Ma i przez cały czas było całkiem dobrze. W środku mieliśmy stosunkowo niewiele wypadków związanych z siusiu – i myślę, że raz zrobił kupę do środka. Raz udało mu się też spryskać moje łóżko siusiem – wtedy wcale nie byłem usatysfakcjonowany. Ale to też nie było coś, w czym mógłby pomóc; Któregoś wieczoru późno brałam prysznic, był przemęczony i biegł jak szalony. Będąc w łóżku, sikał podczas biegu, więc na szczęście nie było kałuży – spraypocałunek. Chociaż przeszło przez narzutę do kołdry. Świeżo umyte. Nie jestem taki szczęśliwy.
Ale tak; Mam szczeniaka w wieku 4,5 miesiąca, który jest w zasadzie czysty w pokoju. Odważ się to powiedzieć, skoro od miesiąca nie było wypadku? Właściwie nie pamiętam, ile to tygodni, ale to chyba co najmniej miesiąc temu.
Teraz ma także musiał sam zacząć schodzić po schodach. Moje kolana i plecy nie lubią nosić przez jakiś czas wijącego się szczeniaka 17 (teraz prawdopodobnie znacznie więcej) kilogram trzy piętra niżej. Nie może tak po prostu zejść na dół; udaje mu się także pozostać po asfalcie, z dala od krzaków. Nie zrobił tego dla kilku, trzy tygodnie temu.
Więc tak, biorę mi wolność bycia jednocześnie usatysfakcjonowanym i dumnym. Byliśmy dobrzy, zarówno ja, jak i Boyo.
Potem idziemy nie zawsze na zegarze co cztery godziny. Nierzadko zdarza się, że śpi mniej lub bardziej głęboko, gdy minęły cztery godziny od naszego ostatniego wyjścia, i nie mam zamiaru go budzić z tego powodu. Wtedy upewniam się, że jestem mniej więcej gotowy, żebyśmy mogli wyjechać, kiedy zacznie wracać do życia. Jest trochę łatwiej, kiedy Lilo jest tutaj, bo wtedy bardziej konieczne jest dotrzymanie czasu, aby zmieścił się w czasie, gdy matka wychodzi i ją odbiera.
naprawdę lubię że jest tak. Że mam 4,5-miesięcznego szczeniaka, który jest niesamowicie utalentowany. Gdy tylko sprzątanie pokoju zostanie zakończone (mniej więcej, ja do bankructwa) to jak mieć psa, nie pocałunek- i maszyna do kupy. Następnie można rozpocząć zabawę – utworzenie się A pies. I jestem strasznie ciekawa, jaki będzie, gdy dorośnie. Częściowo tego, jak duży staje się, ale także – jak on się staje osoba.