Z pewnością nie jest to nowość, ale w ostatnich tygodniach uświadomiłem sobie coś więcej. Pewnie dlatego, że coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że mój Mały Książę jest psem raczej łagodnym i nie stawiającym oporu. Pewnie są tacy, którzy by się ze mną nie zgodzili, ale to jest moja własna opinia na jego temat.
Ela mnie wychowała naprawdę docenić psa, który ma w sobie piekielny opór. Nauczyłem się tego potrzebować, a ponieważ należę do grupy osób o bardzo dobrej samoświadomości, to całkiem nieźle rozumiem dlaczego. Mogę to powiedzieć bardzo krótko, bez wdawania się w długie wyjaśnienia “nie powinno być łatwo kochać”.
Nie mam żadnych wyobrażenie o tym, jaki będzie Boyo jako dorosły. W końcu ma dopiero pięć miesięcy (dzisiaj, tak właściwie!). W tej chwili jest to szczenięca zawziętość i całkowity brak kontroli impulsów, prawdopodobnie ostatecznie będzie to coś zupełnie innego. Poza tym jestem przyzwyczajony, że jest to określony sposób (energia, intensywność, prowadzić, ciężka psychika i tak dalej) Nie mam pojęcia, które strony Boyo będą dla mnie wyzwaniem.
Co ja jednak co mogę powiedzieć, to to, że w bardzo dużym stopniu doceniam kłótnie i walki z moim psem. Jestem w pełni świadomy, że to brzmi całkowicie szalenie, ale podoba mi się to, że mój pies ma swoje zdanie i je wyraża. Uważam, że to zabawne, że muszę głośno dyskutować z psem na temat tego, jak wszystko powinno działać. Uwielbiam to, że mój pies ma duży opór, więc mam trochę do nadrobienia.
Zobaczymy jak wyraża się to w Boyo.
Ponieważ tak jest tak niezwykle duża różnica między Boyo i Ellą, istnieje pewne prawdopodobieństwo, że w końcu to zrobię – kiedy Boyo podrośnie na tyle, aby pomóc w wychowaniu, kupi mi kolejnego psa.
Czuję siebie trochę podłe, kiedy to mówię, ale nawet Boyo i Lilo razem nie stawiają oporu, który istniał w Elli. I brakuje mi tego.
Boyo jest jeden niesamowicie przytulny i dobry pies. Jest tak niesamowicie dobry, że niemal szkoda go, i za to go uwielbiam. Jest miękki, przyjazny, kochający i super przytulny pod każdym względem. Nie mogłem trafić na ładniejszego szczeniaka – naprawdę.
Ale podczas gdy on z jednej strony jest bardzo miło, super dobre i super przytulne, z drugiej strony nie jest zbyt ekscytujący. 😀 Jest zabawny na swój sposób, to on. On też jest głupi. Prawdopodobnie będzie także twardy jako dorosły – na swój sposób. Ale ekscytujący nie jest słowem, którego użyłbym do opisania go. I nie ma też tej odporności, którą tak ogromnie cenię.
Nie ma nikogo zbiornik, ta sprawa z kupnem kolejnego psa. Lubię mieć kilka psów. Niesamowicie miło jest mieć tu Lilo, i gdybym miała większe mieszkanie, bez problemu wyobrażałabym sobie mieć tu w ciągu dnia kolejnego psa. I wierzę, w końcu, kiedy Boyo dorośnie, że będzie świetnym wujkiem do zabawy i przybranym szczeniakiem. Ale próbowałam mieć jednocześnie młodego psa i szczeniaka, i tego nie zmieniam – więc na kolejnego psa trzeba będzie poczekać jeszcze co najmniej kilka lat.
A potem to zrobię pamiętaj, żeby kupić mi psa, który ma taki opór. Z pewnością jest to przyjemne, w pewnym sensie, nie musisz ciągle walczyć z psem. Ale z jakiegoś powodu bardzo mi tego brakuje. Jest kilka ras, które są interesujące ze względu na to, co chcę uzyskać od psa.
Zobaczymy co to możliwe. Ale po kilku innych, większych, drogie rzeczy, których potrzebuję i chcę, może nadszedł czas, aby zacząć oszczędzać pieniądze, abym mógł wybrać, czego chcę, gdy nadejdzie czas na kolejnego psa.