ja, zwierzęta i ciepło

W zamierzeniu ten post miał być wymówką/wyjaśnieniem, dlaczego teraz tak mało bloguję, a także ogromne marudzenie na temat letniego upału. Ale myślę, że poprzestanę na wyjaśnieniu, dlaczego teraz tak mało bloguję, i pomyśl trochę o tym, jak ja, Molly i Boyo radzą sobie z upałem.

Osobiście nienawidzę Mam letnie upały. Należy do absolutnie najgorszych, jakie znam. Dla mnie słońce jest tego warte, bo to właśnie oznacza – CIEPŁO. FUJ! W rezultacie jestem zmęczony, powolny, nudny, Powolny, moje myślenie w zasadzie przestaje istnieć, Tracę apetyt, energię i chęć do działania, i w sumie robi się dość nudno.

I kiedy aktywność myślenia staje się tak powolna, że ​​trudno mi znaleźć chęć pisania – Prawie w ogóle nie bloguję. Jestem tak powolny, że nie ma o czym pisać. Całkowicie cholernie bezwartościowe.

Przeciwnie, tak jak krewni – lato 2018, Wiesz, że, to obrzydliwe lato. To lato ustanowiło dla mnie nowy standard. Zanim to było 25 stopni mój absolutny próg bólu – cieplej niż to, i mniej więcej umarłem. Teraz ten próg bólu został podniesiony do „być może”. 27 równiarka. Aktualnie posiadam ok 26,8 stopni w całym mieszkaniu, a dzisiaj odkurzyłem i umyłem podłogę, całkowicie ubrany – i nie byłem zlany potem, kiedy skończyłem.

Tylko z tego powodu wydaje mi się najrozsądniejsze, aby korzystać z komunikacji w jak najbardziej naturalny sposób, ponieważ podejrzewam, że psy kompletnie srają w tym, co jest teraz nowoczesne moim futrzanym towarzyszom. Molly to prawdopodobnie ta jedyna, Myślę, że, który najlepiej z nas radzi sobie z upałem. Dla niej nie jest to aż tak duża różnica; ona głównie kłamie i fermentuje, niezależnie od temperatury. Ale jasne; pije więcej niż zwykle, ona tak. Ale ogólnie nie sądzę, żeby upał szczególnie na nią wpływał.

Jednak tak jest Boyo. Nie takie nadmierne, ale jest zauważalnie bardziej ospały niż zwykle (i to nie jest mało!), on też pije więcej niż zwykle, śpi więcej – Tam, ogólnie rzecz biorąc, jest on dotknięty upałem, po prostu.

Nie wiem jak wy, inni z psami, radzicie sobie, gdy jest tak gorąco, ale jestem niezwykle ostrożny i chodzę na bardzo krótkie spacery, nawet wcześnie rano. Myślę, że jest teraz za gorąco, żeby chodzić na jakikolwiek rozsądny spacer, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że szczególnie Boyo staje się bardzo łuszczący się, gdy tylko wyjdziemy na bezpośrednie działanie promieni słonecznych – i jest tu bardzo mało cienia. Lilo, ma tak cienkie futerko, że boję się, że się poparzy, jeśli za długo będziemy wychodzić na słońce.

Niektórzy twierdzą bo można iść wieczorami, i oczywiście możesz to zrobić, jeśli masz na to ochotę. Osobiście przeważnie czuję, że jestem tak cholernie zmęczony po cholernie gorącym dniu, że po prostu nie mogę znieść długiego spaceru.

Nie, tęsknię po upadku. Wysoki, chłodne powietrze, kolorowe drzewa, zaspy liści na wzgórzu, deszczowe niebo, długie przyjemne spacery z psami – cześć faaaan, jak przytulnie!

Do tego umiejętność myślenia działa wtedy tak jak powinien. The Ja też za tobą tęsknię.

 

Powrót do góry