To z nastoletnimi psami

Mam w domu nastolatka. o mój Boże. W żadnym wypadku nie jest tak pracowity jak Ella, ale nadal jest nastolatkiem. To z selektywnym słyszeniem, limity testowe, być bardzo spełnione przez siebie, zapomnieć o wszystkim, czego się kiedykolwiek nauczyłeś, wymyślać nowe, złe nawyki… listę można zrobić długą.

Dobry przykład w przypadku złych nawyków jest to nieznajome szczekanie. Boyo odkrył, że ma głos, i lubi z niego korzystać, gdy się nudzi, lub gdy nie podoba mu się dana sytuacja. Nudzi się, jeśli stoimy w miejscu, bo chcę z kimś porozmawiać. Nie podoba mu się ta sytuacja, kiedy muszę zostawić Lilo jej matce. Potem wrzeszczy z obrzydzeniem, tak że mam ochotę go udusić. I, naprawdę, ale niezupełnie. Dostaję szaleństwa. To brzmi tak chorobliwie źle. Nie ma nudnych, ostra skorupa dużego samca psa. Nie, ponieważ jest to ważne, śmieszne muszle, które po prostu wyskakują z niego jak żaby.

W normalnych przypadkach Myślę, że jestem całkiem dobrym uczniem matematyki. Oczywiście mam też złe strony, jak wszyscy inni. Mam krótką cierpliwość, Na przykład. Ale ogólnie myślę, że jestem całkiem dobry z matematyki.

Ale tak, poważnie. W tej chwili czuję się jak najgorsza matematyka na świecie. Mam wrażenie, że moje słownictwo w komunikacji z Boyo składa się głównie z „nie”., zatrzymywać się, pierdolić to, zostawać, odwrotnie i tym podobne. To nie jest odrobina zabawy. Dodaj do tego zbyt mało snu i niepewność dotyczącą Lilo i jej rodziny, wtedy masz łatwo irytującą Malinkę. Tak. (To ostatnie powiedziane jest z ociekającą ironią w sześcianie i kwadracie.)

Przejdźmy do korzyści usłyszeć, że to działa. W końcu. Ale w tej chwili niewiele dzieje się z wymiocinami tego psa. Na szczęście dla niego jest uroczy – Po prostu to mówię.

A tutaj mam my jeden z (Dostawać) wady tego, że Lilo tak często jest z nami. Mam bardzo mało czasu sam na sam z psem, co oznacza, że ​​każdy możliwy trening, jaki chcę z nim odbyć, będzie w porządku. Można oczywiście argumentować, że i tak mogę go trenować, chociaż Lilo tam jest. I oczywiście, że mogę to zrobić. Ale to nie będzie to samo, ponieważ bardzo łatwo się rozprasza – zwłaszcza gdy ona jest w pobliżu. Poza tym nie skupiam się na nim w takim samym stopniu, bo mam ją po drugiej stronie. Nie mogę jej też zostawić, ponieważ nie jest sama przeszkolona. Wszystko to oznacza, że ​​drobne nawyki, które nabędzie, ryzykują, że tam pozostaną.

Ale tak jest tak jak jest. Rodzina Lilo potrzebuje pomocy, i mogę to dać. Nie chcę, żeby Boyo cierpiał z tego powodu, więc muszę spróbować znaleźć dobre rozwiązanie. Zobaczymy, jak mi się to uda, ale jakoś muszę spróbować spędzać z nim więcej czasu sam na sam.

Zarówno on, jak i potrzebuję tego.

 

Powrót do góry