Zadzwoń do Fakty i SKK

To życie w stowarzyszeniu jest trudne, zatem. Założenie jest takie, że powinno to być pozytywne dla wszystkich członków, i że powinien funkcjonować jako demokracja. Ale nie zawsze tak się dzieje – oczywiście, jeśli oglądałeś oba odcinki Kalla Fakta, które dotyczą Szwedzkiego Związku Kynologicznego.

Tutaj możesz zobaczyć sekcja 1 I sekcja 2.

Jestem niesamowity podzielone na te programy. Z jednej strony współczuję osobom, które zostają przejechane przez władze – byłem tam, Tylko z tego powodu wydaje mi się najrozsądniejsze, aby korzystać z komunikacji w jak najbardziej naturalny sposób, ponieważ podejrzewam, że psy kompletnie srają w tym, co jest teraz nowoczesne, ja, zazwyczaj tak jest, że nie ma dymu bez ognia.

Powiedziawszy to, Nie mogę nic powiedzieć o osobach, które uczestniczą w Kalla Fakta i które zostały wykluczone z SKK. Nie znam ich, Nie wiem, jak wygląda historia, która się za tym kryje, Nie jestem bardziej obeznany z przepisami i innymi sprawami w SKK, Nie mam też zamiaru zobowiązywać się do dowiedzenia więcej, niż było w programie.

Jednak to, co byłoby ciekawie dowiedzieć się więcej o tym, jak dokładnie wygląda kultura w SKK. Pod wieloma względami jest to nieproporcjonalnie duży klub, i ma równie ogromną moc. Mam słabą pamięć, więc nie pamiętam nazwisk prezesa i dyrektora generalnego, ale ci dwaj mężczyźni wydają się mieć niezwykle duży wpływ na psią Szwecję – na lepsze lub na gorsze. Nie jestem do końca pewien, czy myślę, że to dobrze, tak wiele zależy od dwojga ludzi. I jednocześnie – być może tak musi być. Nie wiem, jak działa SKK górna część, więc nie mogę zbyt wiele powiedzieć.

Coś jednak ja Zastanawiam się, jak łatwo wydaje się wykluczenie członków, którzy pomimo solidnych dowodów mogą udowodnić, że nie postępowali lub nie zachowywali się w sposób, za który ich zgłoszono. Niepokoi mnie także używanie takich określeń jak “przestępczość”, “kara” I tym podobne. To jest stowarzyszenie, a nie społeczeństwo z sądem, który osądza – chociaż wydaje się, że o to właśnie chodzi w ich komisji dyscyplinarnej.

Absolutnie niezależnie osoby biorące udział w programie są winne tego, o co są oskarżane, lub nie, wtedy maluje się obraz SKK, którego nie chcę być częścią i którego nie chcę wspierać. Dołączyłem do ubezpieczenia Boyo, ale przyszedł czas na uiszczenie nowej opłaty – i pozwalam sobie tego nie robić. Nie czuję się komfortowo, wspierając firmę, która nie słucha swoich członków w sposób opisany w Cold Facts.

Z drugiej strony Czy rozumiem, że muszą istnieć regulacje i sposoby kontaktowania się ze stowarzyszeniem?. Zwłaszcza jeśli jesteś aktywnym członkiem, niezależnie od tego, czy jest wystawcą, Sędzia, hodowca, zawodnik, czy cokolwiek to może być. Jeśli chcesz należeć do stowarzyszenia, musisz wybrać, czy chcesz się z tym wszystkim utożsamiać, lub nie (i właśnie tam postanawiam tego nie robić).

Zatem, Ja jestem tak rozdarty, że nie wiem, jak to wyrazić. Ja sam, w różnych kontekstach, byłem ofiarą doniesień wyłącznie z tego powodu, że reporter mnie nie lubi, więc wiem dokładnie, jakie to trudne, jak wiele niszczy niewiedza, nieświadomi ludzie. Działałem jednak w stowarzyszeniach jako przewodniczący stowarzyszenia o zasięgu ogólnokrajowym, ale na szczęście nie musiałem nikogo wykluczać. Pracowałem także w stowarzyszeniu na szczeblu krajowym, chociaż nie w psim świecie.

Nie mam żadnych jasne i wyraźne zdanie na ten temat, czuję. Jedyne, co mogę spontanicznie powiedzieć, to to, że nie chcę być częścią klubu, który ma takie podejście do swoich członków. Jest mnóstwo ludzi, którzy dają się ponieść tylko dlatego, że mogą, ponieważ są samolubni, bo nikogo nie lubią – i chociaż w tym roku nie byłem aktywny jako członek, więc nie chcę narażać się na ryzyko, że ktoś złoży raport tylko dlatego, że mnie nie lubi. I tak, masz całkowitą rację – moje zaufanie do ludzi w ogóle jest w zasadzie równe zeru.

To jest na szczęście dla mnie, że tak bardzo nie jestem zainteresowany uczęszczaniem na kursy, trenuj i rywalizuj z Boyo. Jestem tak bezinteresowny, że nawet nie wiem, czy trzeba być członkiem SKK, żeby trenować i rywalizować z pracującym klubem psów, lub dowolnej rasy- lub specjalne kluby.

Jak jakiś i wreszcie, uważam, że to strasznie nieprzyjemne, że tak wiele osób zgłasza się, nie wiedząc, jak faktycznie wygląda sytuacja.

 

Powrót do góry