Aby zaimponować swojemu psu

Wczoraj mieliśmy to mieszkać tutaj w domu. Mówiłem ci, że mamy dwa nowe psy dnia – ten, który jest tu pięć dni w tygodniu i ten, który jest tu jeden dzień w tygodniu. Wczoraj po raz pierwszy byli tu o tej samej porze, i gówno, co to była za impreza. Pełna rolka – cały dzień. Nie tylko wyzwanie psychiczne dla psów, ale także dla mnie prawdziwa gimnastyka umysłu.

Wyzwanie było ekstra duże, ponieważ dwa na trzy psy mają mniej więcej dokładnie rok – Myślę, że chodzi o odwiedzanie więźniów i szkolenie w zakresie postępowania z psami; młodych psów, u których mózg wypłynął jednym uchem, stracili słuch i wszelką zdolność rozumienia, i mają obraz siebie, który oznacza, że ​​wierzą, że mają pełne prawo na świecie robić dokładnie to, co i jak chcą, bez konsekwencji. Poza tym oba psy należą do nieco twardszych ras (amstaff i mieszanka owczarka niemieckiego/wilczarza).

Nie masz pojęcia jakże jestem wdzięczny, że Boyo ma co najmniej dwa lata (za około tydzień) lat, odzyskał większość mózgu, słuch działa mniej więcej tak, jak powinien, i że nauczył się mnie czytać i wie, co obowiązuje tutaj, w domu. Radził sobie tak dobrze, jak tylko mógł, chociaż też musiałam go bardzo męczyć.

Aby poradzić sobie z jednym młody pies to więcej niż jakakolwiek rozsądna osoba chciałaby być. Opieka nad dwójką i wciąż młodym psem nie jest moim ulubionym zajęciem, zostaną uznane. Nie mam dzisiaj nic innego do roboty poza zajmowaniem się psami, które myślą, że świat jest ich własnością. Na początku nie wiedzieli, że nie podzielam ich opinii, nieważne ilu ich jest i nieważne jak dobrze się zachowywali.

Chociaż Boyo jest najstarszy, on wciąż jest młody – a także w najmniejszym stopniu nie dominujący, a pozostali dwaj są zbyt młodzi, aby nauczyć się wyznaczać granice w znaczący sposób. Dlatego dzień polegał na wstawaniu z krzesła mniej więcej co pięć minut, aby przerwać i stłumić psoty i zabawę. Obydwa młode psy są dokuczliwe i trudno im powstrzymać się od dokuczania sobie nawzajem – dlatego musiałem zachować między nimi dystans, aby nie dać im zbyt dużo miejsca na wywołanie kolejnego wybuchu zabawy.

Źle mnie zrozumiałeś. Nie przeszkadzają mi zabawy psów. Ale trzeba zachować pewien umiar. Nie trzeba grać cały czas, co sekundę przez cały dzień. Jest to całkiem możliwe, nawet jako pies, spędzać wolny czas w normalny sposób i po prostu być, razem z innymi. Musi istnieć możliwość relaksu i odpoczynku, nawet jeśli w pobliżu są inne psy.

Tak było dzisiaj moja cierpliwość (krótki!) wyzwany do granic wytrzymałości, w kółko. Zmagałem się z psami, które nie chciały słuchać i rozumieć, że „nie” jest „nie”., Mam siniaki i ślady zębów na rękach i przedramionach od psów, które zupełnie nie zgadzają się z tym, co chcę przekazać, i jestem całkowicie wyczerpany. A jeśli się zastanawiasz; oba psy są tu ze mną nowe, jeszcze mnie nie znają, są młodzi i testują granice absurdu, myślą, że są więksi i bardziej zaciekli niż ja, i myślę, że nie są przyzwyczajeni do stanowczości, na którą nalegam.

Bo wiesz co? W moim domu obowiązują moje zasady. To nie jest coś, o czym można dyskutować. Nawet nie (szczególnie nie) kiedy jesteś młodym psem.

Co mam dowiedziałem się dzisiaj – i tak, Ja też się uczę i cały czas mi o tym przypominają, kiedy spędzam czas z psami, jest to, że wytrwałość się opłaca. Trudno było pozyskać trzy psy, które chciały bawić się cały dzień bez odpoczynku, zrozumieć, że tutaj nie jest w porządku. Obniżenie poziomu energii było trudne, aby psy zrozumiały, że istnieją inne sposoby na socjalizację, i że można się zrelaksować i po prostu być.

Mężczyźni. Ponieważ jesteśmy u mnie w domu i na dłuższą metę nigdy bym tego tak nie zniosła, Byłem uparty jak cholerny gnu. Na dłuższą metę nie zgadzam się z tym, mam trzy psy, które rozdzierają cały mój dom tylko dlatego, że myślą, że mogą robić, co chcą. Nie tak chcę żyć z psami, niezależnie od tego, czy jest to jeden, dwa, trzy lub dwadzieścia,  powinno wyglądać.

To jest jeden długa droga do przebycia. Ale naprawdę myślę, że mi się udało, przynajmniej trochę. Wymagało to ogromnej cierpliwości, wytrwałość i siła psychiczna z mojej strony, ale sądzę, że ustawiłem pierwszą poprzeczkę dla mojego własnego przywództwa. Jak się zachowałem?

Korekty ustne z presją i determinacją w głosie. Język ciała. Korekty fizyczne w postaci przesunięcia w bok w celu rozbicia ostrości, a także mecze zapaśnicze. Wyzwania psychiczne w postaci wymagania mojej przestrzeni (o czym od czasu do czasu piszę – rozszerzyć swoją mentalną bańkę, aby psy nie przedostały się przez nią), ograniczenia w przestrzeni dla psów (nie w kąt, ale na mniejszej powierzchni niż pokój) żeby się uspokoili. I oczywiście – cierpliwość i wytrwałość w absurdzie.

I wiesz co? Myślę, że te dwa śliniące się psy robią na mnie wrażenie. Chyba mają mnie za śmiecia, który ma wiele opinii i stawia wymagania, ale myślę też, że oni uważają, że to całkiem miłe. Dla każdego, i nie ma znaczenia, czy jesteś psem, czy człowiekiem (lub coś innego), musimy mieć ramy, w których możemy działać. Praca bez opisu stanowiska jest niemożliwa do wykonania. Bycie psem bez ograniczeń i nieograniczonej wolności też musi być strasznie stresujące.

I Boyo, prawdopodobnie myśli, że jestem najfajniejsza ze wszystkich. Był bardzo dobry i pomagał przy poprawkach, nawet jeśli też był całkiem niezły. Ale teraz przez prawie tydzień pracy widział, jak przejmuję kontrolę nad wstrętnymi młodymi psami, i jeśli uwielbiał mnie wcześniej, teraz uwielbia mnie tym bardziej. 😀

Myślę sobie poklep mnie trochę po plecach za to, że przetrwałem ten dzień bez załamania psychicznego lub zburzenia całego domu. W następnym tygodniu sytuacja się powtórzy, i mam wielką nadzieję, że będzie nieco spokojniej. Żywi zobaczą, NIE?

 

Powrót do góry