Zwykle upewniam się, że piszę posty w specjalne dni moich zwierząt. Boyo zajął drugie miejsce w ostatnią sobotę, i jestem zajęta rekonwalescencją po szczeniakach, które tu przebywają od tygodni. Pisanie o moim urodzinowym dziecku zupełnie upadło, i właściwie trochę z tego żartuję. Mężczyźni – to zamiast tego napiszę teraz. 🙂
Boyo na leśnym spacerze w swoje drugie urodziny.
Od czasów Boyo każdego szczeniaka, jednym z jego przezwisk był Mały Książę Matematyki. Ale teraz, gdy ma dwa lata i zaczyna być w pewnym sensie dorosły, może nadszedł czas, aby zamiast tego zacząć nazywać go Księciem Matki? Chociaż lubię Małego Księcia. Zobaczymy. Ale muszę dać mu przestrzeń, żeby dorósł, nawet z tymi przezwiskami, więc może jednak już czas. Jest jednak mało prawdopodobne, że zostanie królem domu, bo już taki miałem. Mój pierwszy kot, Sotis, był królem matematyki w domu – także śpiewaczka operowa jak nikt inny.
Ale dzisiaj będzie chodzi o Boyo.
nie mam idealny pies. Z dala od; właściwie jest na swój sposób dość zrzędliwy. Ale mam niesamowicie dobrego psa. Jest także łatwy w obsłudze – przynajmniej dla mnie.
Więc pozwól mi powiedz mi, co naprawdę lubię w moim psie. Podoba mi się to, że jest taki miły i miły. Jest niezwykle towarzyski, chociaż może być trochę dobrze przystosowany i nie ma super zrozumienia wszystkiego przestrzeń osobista nie jest tak hojny jak mój (w jego stronę, zatem). Jest tak miły, że aż głupio miły, ale nie pozwala nikomu na nim usiąść.
I on jest żadnego bałaganu. Kiedy mamy tu inne psy, wkracza, jeśli uważa, że są zbyt natrętne. Łatwo to odebrać jako zazdrość – i w pewnym stopniu może to być spowodowane tym, ale myślę też, że chce się postrzegać jako mojego obrońcę. ♥
Poza tym jest bardzo miły i dobry w stosunku do Molly. Skoncentrowany i intensywny – I, ale nie tak bardzo jak Ella. Ella była osobistym bidetem kotów. Kiedy już byli na pudle, szczególnie Zoe rzuciła się na podłogę i pozwoliła Elli umyć sobie tyłek, co zostało zrobione dokładnie i dobrze. Boyo nie jest aż tak zainteresowany, chociaż lubi łapać przekąskę lub dwie z kuwety.
Ja też lubię że jest kanapowcem. Jeśli jest przenikliwie zimno, pada deszcz lub z innego powodu nie mamy ochoty na długi spacer, nie ma to znaczenia. Jest szczęśliwy, jeśli może się wysikać i srać, potem równie dobrze lubi przymierzać na sofie lub łóżku.
Ze starego nawyku – Elli nie podobało się, gdy płakałam, Wciąż jestem bardzo cicho, kiedy płaczę. Ale gdy Boyo naprawdę mnie usłyszał, przychodził i mnie pocieszał, w przeciwieństwie do Elli, której pierwszym odruchem było uderzenie w drzwi wejściowe, aby uciec. To była jedna z jej bardziej nastrojowych stron, jakby nie lubiła, gdy zbyt mocno kichałem lub kaszlałem. To było coś, czego brakowało mi w Elli i cieszę się, że Boyo ma tę stronę.
Ja też lubię że Boyo chciałby pospać chwilę w łóżku, kiedy my pójdziemy spać. Z tym dużym jest niesamowicie przytulnie, ciepłą kłębek futra, który przyciska się do mnie, gdy idę spać. Tym bardziej, że okresowo mam tak ogromne problemy z zasypianiem (menopauza, taki właśnie jestem). Zwykle nie zostaje dłużej niż pół godziny, ale to wystarczy, aby zaspokoić moją największą potrzebę bliskości.
Kolejna rzecz w moim psie podoba mi się to, że łatwo dogaduje się z większością psów. Trochę mądrzej jest z psami, które są miękkie i słabe, ponieważ Boyo ma tendencję do brania spraw w swoje ręce, ale całkiem nieźle radzi sobie też z czytaniem innych psów i stosunkowo szybko uczy się tego, co jest ważne. Stanowi to ogromny kontrast w stosunku do Elli, która najczęściej była prawdziwą łodzią podwodną. Spotykała się tylko z parą, trzy psy w jej życiu, kiedy przekroczyła wiek młodego psa.
Coś czym jestem absolutnie niesamowicie wdzięczny jest za to Boyo, pomimo swojej wielkości, nie zdawałem sobie sprawy, że prawdopodobnie jest dość silny. Sam w sobie jest dość szczupły (ale nie tak ostry jak Ella), ale nadal. Nie ciągnie też na smyczy, chociaż czasami może chcieć jechać trochę szybciej ode mnie. I uwierz mi, kiedy to mówię; moja wdzięczność nie ma końca, biorąc pod uwagę, jak bardzo się męczyliśmy, kiedy był w najgorszych latach jego młodości, a kiedy byliśmy poza domem, ledwo wychodziliśmy na prowadzenie.
Wystarczająco fascynujące czas, odkąd przywiozłem Boyo do domu, minął bardzo szybko. Ella czuła się jak jej szczeniak- i młodość, jakby nie miała się ona nigdy skończyć. To zabawne, jak może to zrobić taką różnicę między psami. Ale w sumie – Mam absolutnie fantastycznego psa. Obydwa moje psy były i są wspaniałe, choć na bardzo różne sposoby.
I zrobiłbym to nie chciałbym tego w żaden inny sposób.