Dziennik treningowy VII

Teraz doszliśmy do prawdziwej powagi, kiedy Boyo musi radzić sobie z samotnością – i wierzę w piekło, on to robi. Wyjątkowo, również. Jestem bardzo dumna z mojego małego księcia, który jest naprawdę bardzo utalentowany. Nadal wymagana jest pewna rutyna, i trochę piszczy, zanim wyjdę i kiedy otwieram i otwieram frontowe drzwi. Ale inaczej – choćby najlepszy.

Nie lubi naprawdę będąc uwięzionym w sypialni – lubi się prześliznąć i znowu wybiec. Walczymy z tym – i będziemy to praktykować teraz podczas Wielkanocy, kiedy nie muszę iść. Myślałem, że zaczniemy już wcześniej w tym tygodniu, ale wydaje mi się, że należę do tych, którzy bardzo się męczą promieniowaniem (zmęczony snem) więc właściwie nie byłem w stanie.

Ale poza że jest tam trochę piskliwy, zanim odejdę, jest naprawdę super utalentowany. Któregoś dnia wpadłem na sąsiada, i zapytał, czy słyszał szczekanie Boyo na coś, ale najwyraźniej był śmiertelnie cichy. Jestem więc bardzo dumny z mojego dużego, Muppetowy pies.

A kiedy ja wraca do domu, on też jest martwy i całkowicie spokojny. Nie wypuszczę go od razu, ale musi poczekać, aż pójdę spać, przytulanie się z kotem, włącza czajnik i tak dalej, zanim wejdę i go dorwę. Nauczył się też, że nie histeryczna postawa się opłaca, ale wszystkie łapy trzyma na podłodze (inaczej może być dość nerwowy) dopóki nie dostanie cukierka – a potem wybiega. 😀

Jedna rzecz fajne w tym jest to, że będę mógł spędzać czas z jednym z moich najlepszych przyjaciół, tak jak lubimy spędzać czas – jadąc na zakupy. Kiedy Boyo był mały, mieliśmy psa dziennego, który też nie był szkolony sam, więc jakoś wtedy nie wyszło. Podczas Covid nie chciałem wyjeżdżać i ryzykować zarażenia, i miałam też Boyo, który nie mógł znieść samotności.

Ale teraz kiedy jest taki dobry, więc to zadziała. Oznacza to, że naprawdę mogę wyjść i robić różne rzeczy bez niego. Teraz wolałabym mieć go jak najwięcej, ale jeśli to nie zadziała, fantastycznie będzie móc wyjechać samemu.

Więc przyznaję jestem trochę śmiesznie dumny, zarówno nad sobą, jak i nad Boyo. Ja, bo ja (Wreszcie!) znalazłem sposób, który zadziałał w przypadku Boyo, i jemu za to, że faktycznie jest w stanie to zrobić. Myślę też, że to wspaniale, że nauczył się być sobą.

 

Powrót do góry