Boyo i jego jedzenie

Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miał problem z Ellą i jej jedzeniem – I, chyba że po biegu, trudniej wymyślić coś sensownego, bo wtedy nie zwracano uwagi na to, ile się wkłada, pomyślała. Boyo to zupełnie inna historia. o mój Boże, jaki ze mnie pierdolony muppet, jeśli chodzi o jedzenie.

Przede wszystkim jako szczeniak i młody pies miał bardzo wrażliwy żołądek. Gówno (cała gra słów zamierzona), jakie miałem problemy ze znalezieniem jedzenia, które mu odpowiadało. Przez chwilę myślałem, że ma giardię (pasożyt) ponieważ jego najlepszy przyjaciel to dostał, ale na szczęście mu się to udało. Urósł mu jednak wrażliwy żołądek i teraz na szczęście może jeść zupełnie normalną suchą karmę i nie reaguje na nią.

Mężczyźni.

Mężczyźni.

On jest potem jeden pies (poważny #facepalm w tej kwestii). Niekastrowany, również. Więc reaguje, kiedy tutejsze suki biegają. Sam w sobie mogę powiedzieć na jego korzyść, że nie reaguje w żaden sposób przesadnie. Po raz pierwszy zauważyłem coś, kiedy głównie leżał i użalał się nad sobą (Śmieję się, kiedy to piszę, bo naprawdę wydawało mu się, że bardzo się nad sobą użala), i jeśli dobrze pamiętam, przez jakiś tydzień był trochę śmieszny z jedzeniem.

I to jest to przez jedzenie mam czasem ochotę wyrwać sobie włosy.

Teraz mam zdał sobie sprawę, że nie musi jeść w ciągu dnia. On nie je śniadania, i nie po południu. Zamiast tego teraz podczas weekendu wielkanocnego jadł późnym wieczorem/w nocy (dodam, że mój rytm dobowy jest bardzo zaburzony, gdy nie mam czasu na dopasowanie).

I jestem Jestem pewien, że nie jesteś sam, jeśli myślisz, że prezentowanie jedzenia jest okropne, szczególnie jeśli dołożysz wszelkich starań i zmieszasz suchą karmę z odrobiną mokrej karmy, aby była wyjątkowo smaczna – a psie wymioty nie dotykają jedzenia!!! 😮 Po tylu godzinach stania robi się papkowata, tak się złożyło, że musiałam wyrzucić całą sprawę, bo okazała się obrzydliwa.

Zostaw mnie w spokoju przez chwilę trochę rozwleczony; Kiedy Ella była mała, rosła bardzo powoli. Była malutka jak szczeniak (ludzie myśleli, że wyszłam na spacer z kotem), i chciałem, żeby dorosła. Porada, jaką otrzymałam, brzmiała, żebym zmniejszyła liczbę posiłków dziennie, co zakończyło się jedzeniem raz dziennie. Nie pamiętam też, czy miało to jakieś znaczenie w tym, jak dorastała. Teraz nigdy nie stała się dużym psem – była dość niska (prawie dwa decymetry niżej od Boyo) i szpikulec przez całe życie.

Ale kiedy ja pomyślałem o Boyo i o tym, jak radzi sobie z jedzeniem, i mimo że jest już dorosły, nadal zaczęłam go karmić RAZ dziennie (kilka dni temu), tylko żeby zobaczyć czy to robi różnicę. Pierwszego dnia zjadł na jednym posiedzeniu wszystko, co mu podano. Byłam bardzo szczęśliwa i pomyślałam TAK!!! Następnego dnia zjadł może trzecią część, a resztę zostawił, ku mojemu zmartwieniu. Jednak gdy obudziłem się następnego dnia, zjadł wszystko.

To z jednak jedzenie raz dziennie to coś, co będziemy testować jeszcze przez jakiś czas, aby móc to merytorycznie ocenić. I wiem, że mam bardzo niegrzecznego psa, i musi mieć się o co wściekać, więc dlaczego nie jedzenie!? #facepalm

Plus, Oczywiście, Do Bardzo chciałbym, żeby przybrał na wadze kilogram lub dwa. Nie jest chudy, ale dość cienki. Idealnie byłoby, gdyby szedł w górę ze względu na mięśnie, ale w obecnej sytuacji nie zaczniemy tego wcześniej niż jesienią. Prognozy SMHI na najbliższe dziesięć dni mówią, że temperatura osiągnie maksymalnie około osiemnastu stopni, dzień. Oznacza to, że już niedługo będzie za gorąco zarówno dla niego, jak i dla mnie, i też nie skończyłem radioterapii – lub powrót do zdrowia po chemioterapii i radioterapii. Więc byłoby dobrze, gdyby Boyo pozostał do tego czasu na tej samej wadze, wtedy do tego dojdziemy.

Teraz tak jest tutaj nie jest to nowy problem. Próbowałem na przykład więcej z nim spacerować (przed chemioterapią, zatem) kiedy źle jadł, ale wydaje się, że to nie robi żadnej różnicy. Możemy iść na długi spacer, a kiedy wchodzimy i dostaje jedzenie, patrzy na nie, może weź kilka kawałków, które upuści na podłogę, a potem odejść. To już kolejny #facepalm, ponieważ dość często mam podłogę w kuchni pokrytą suchą karmą. #liczne facepalmy

Najśmieszniejsze jest to bo jest różnica, kiedy mamy tu inne psy. Kiedy jeden z naszych codziennych psów jest tutaj, wtedy z pewnością można jeść tak dobrze, jak lubisz, w zasadzie o każdej porze dnia. Zwłaszcza ten, którzy też tu jedzą. Drugi je w domu, i nie może być w kuchni, kiedy Boyo je, bo ona tak szaleje na punkcie jedzenia, a cały Sonic zjadałby jego jedzenie, zanim zdążył mrugnąć. 😀 Je dość wolno, firma, czy nie – co właściwie jest cudem, biorąc pod uwagę, że gdy był mały, mniej więcej wdychał jedzenie.

I za to kto się zastanawia, czym go karmię, tak było od czasów specjalnego jedzenia (szczeniak- i żołądek młodego psa) zróżnicowane pomiędzy Doggy Original i Axess Basic. Nie muszę się przechwalać, jakim kiepskim jedzeniem karmię mojego psa, i biorąc pod uwagę, jaki jest ładny w swoim płaszczu, jak całkowicie OK, on ​​sra (z wyjątkiem sytuacji, gdy jest zestresowany lub musi opróżnić całe jelito) wtedy nie widzę powodu, aby marnować pieniądze na markowe pasze. Ella niemal przez całe życie jadła Axess Basic, i pracował nad tym dobrze. A jeśli sam tego nie odkryłeś, mogę plotkować, że oba te kanały istnieją (duże worki!) w Rusta lub ÖB (nie pamiętam które), tańsze niż zarówno Willys, jak i Ica.

Wiem to może się wydawać, że Boyo jest naprawdę szalonym psem (i z pewnością nim jest, ale nie tylko) i że uważam go za kawał gówna (jakim on sam w sobie może być, sporadycznie), ale faktem jest, że to niesamowicie miły pies. Jest miły na granicy głupoty, jest pozytywny, kochaj ludzi, myślę, że to piesek hotelowy, ma jasność- i w trybie, co jest świetne, łatwo się z nim dogadać, łatwy w obsłudze.. Fantastyczny pies, po prostu.

 

Powrót do góry