
Właściwie to minęły nieco ponad dwa tygodnie, odkąd Iza wprowadziła się jako maleńki kociak ze świetnym wokalem, jeśli chodzi o syczenie przeciwko dużym kotkom., czarny, serowy, włochaty pies z większą ciekawością, niż czuła się komfortowo.
Jednak to było wtedy.
Czas leci, kiedy jesteś małym kotkiem, i dzieje się to cały czas. Pierwszy tydzień, może dziesięć dni albo coś koło tego, działo się z nią niemal z godziny na godzinę. Absolutnie niesamowite.
W skrócie mogę to powiedzieć;
Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby jakikolwiek poprzedni kot czuł się tak jak w domu w tak krótkim czasie, Jestem Iza. Odebrałam ją w niedzielę, a do środy/czwartku następnego tygodnia wydawało się, że była tu od zawsze. Nie, po około dwóch i pół tygodniach, nie jest już czymś nowym, ale dokładnie tak, jak powinno być.
Codzienny.
Ale rzeczy wciąż się dzieją. Kilka dni temu po raz pierwszy zobaczyłam Izę i Boyo leżących tak blisko siebie. Właśnie wtedy, gdy odkładam telefon, Widziałem też, że Boyo spełnił swoje największe marzenie. Iza uświadomiła sobie około 14 tygodniu życia, że Boyo jest rzeczywiście prawdziwym dzieckiem, naprawdę gówniany pies i rzeczywiście, tak właściwie, trzeba umyć twarz i uszy.
W końcu Boyo miał Molly, moja 14-letnia ciocia, jako pralka. Naprawdę mu tego brakowało, i bardzo się cieszę, że Iza w końcu przyjmie tę rolę. Teraz jest kociakiem, a nie dorosłą kotką – niż. Ale kto wie, może w końcu tak będzie.
Zaczęli też trochę się bawić. On chce więcej niż ona, ale niewiele może zrobić (dla niej) Myślę, że obaj są całkiem zabawni. W każdym razie dla mnie jest to zarówno dowcipne, jak i przyjemne do oglądania.
Swoją drogą Iza to prawdziwa wspinaczkowa małpa. Moje krzesło biurowe to jeden z najzabawniejszych placów zabaw dla małego kotka, całkiem wyraźnie. Rzuca się na tył oparcia i wspina się w powietrzu za pomocą pazurów, na sam szczyt i kładzie się jak ropucha i myśli, że jest najfajniejsza na świecie. I ona jest, Oczywiście.
Jestem niesamowicie zadowolona z tego jak rozwinął się przyjazd i pierwszy raz Izy. Nie ma niczego, co można wiedzieć z góry. Spodziewam się, że w końcu będzie jeszcze więcej psot. W tej chwili mamy środek upalnego lata, i w moim mieszkaniu robi się nieznośnie gorąco – więc ogólnie wszyscy mamy przerąbane, chociaż myślę, że Iza radzi sobie z tym najlepiej z nas.
Poza tym mogę powiedzieć, że je jak koń, pije sporo wody jak na taki mały rozmiar, że Boyo po raz kolejny przejął rolę sprzątania kuwety, kiedy tylko ma na to ochotę (co zwykle obejmuje ułożenie podłogi dookoła żwirkiem dla kota, a czasami także kocią kupą), że Iza gra w hokeja kulkami z miski Boyo (Kiedy je, bulgocze coś naprawdę okropnego), że miotełki do kurzu/futra doskonale nadają się do zabawy, gdy jesteś kociakiem…
Tam. Słyszysz – życie jest takie, jakie powinno być, Ponownie. Co obejmuje również różne ślady łez na dłoniach. Nie dlatego, że chce mnie skrzywdzić, ale dlatego, że jest kotkiem i czasami tak się zdarza.
Znałem w wielu, od wielu lat, że zawsze muszę mieć przynajmniej jednego kota. Te dwa miesiące, które upłynęły między Molly i Izą, wcale nie były zabawne. Bez kota jest zdecydowanie za pusto. Chcę i potrzebuję w swoim życiu zarówno kota, jak i psa – po prostu tak jest.
Podążać za kotkiem i patrzeć, jak dorasta – to naprawdę przywilej. Zwłaszcza jeśli obejmuje to rozwój relacji między nią a Boyo i, miejmy nadzieję, stanie się czymś prawdziwym, naprawdę miło.