O kontrolowaniu psa energią pisałam już wcześniej. Pomyślałem, że dzisiaj podam kilka przykładów tego, co przez to rozumiem. Pomyślałem, że jako pierwszy przykład wyjaśnię, co mam na myśli, mówiąc o energii; mianowicie jak atmosfera który rozprzestrzenia się przez jedną osobę (lub grupa) czuje. Porównaj to do wejścia do pokoju, w którym dwie osoby kłócą się – atmosfera może być odbierana jako wysoce nieprzyjemna.
Teraz Ella ma i spędzałem ze sobą dziesięć lat, więc znamy się bardzo dobrze i doskonale rozumiemy mowę ciała, rutyny i tak dalej. Ale jeśli weźmiemy za przykład spacer, czuję energię Elli na smyczy. Czuję, kiedy jest w tym, co nazywa Cesar Milan tryb podróżowania, i kiedy uświadamia sobie, że coś znajduje się w oddali. Nawet nie muszę jej widzieć, żeby wiedzieć, że czas na drobną korektę/naganę, żeby obniżyła swoją energię, nie wybuchnęła i nie stała się niesforna (co u mojego psa następuje niezwykle szybko).
Właściwie muszę powiedzieć to, co cenię najbardziej, Najważniejszą rzeczą w posiadaniu psa jest komunikacja i wyzwania, jakie ze sobą niesie. Ella jest na ogół psem reaktywnym do tego stopnia, że zwraca uwagę w zasadzie na wszystko, co dzieje się wokół nas. Jako matka muszę więc zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby przynajmniej dorównać jej, najlepiej przed.
Tak jest w pomieszczeniu znacznie łatwiej utrzymać czystość komunikacji, bez zakłóceń.
Komunikować się z energią, i wolę używać jak najmniejszej liczby słów, oznacza żądanie własnej przestrzeni. Oznacza wizualizację i przyjmowanie pewnych rzeczy za oczywiste. Jeśli mój pies przeszkadza, musi po prostu się ruszyć, kiedy przechodzę. Jeśli ma kość do żucia, którą chcę wyczyścić, wystarczy, że się poruszy, żebym mógł ją podnieść. Dla mnie nie ma innych opcji – i widać to po tym, jak się z nią utożsamiam, ale przede wszystkim w tym, jak reaguje na to, jak przekazuję swoją wolę i intencję.
Haha, Zauważam kiedy o tym piszę, naprawdę uważam, że to świetna zabawa. To szaleństwo widzieć, jak łatwo jest komunikować się z psem w sposób, który nie wymaga bezpośredniej formy szkolenia. I, oprócz szkolenia siebie i swoich umiejętności komunikacyjnych – ale to zupełnie coś innego. To świetna zabawa, gdy widzisz, jak Twój pies zachowuje się z szacunkiem w Twojej obecności, nie okazując mu strachu.
Myślę, że tutaj komunikowanie się z energią jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie możesz zrobić dla siebie i swojego psa. Relacja między człowiekiem a psem może stać się niewiarygodnie silniejsza, jeśli podejmiesz wysiłek i spotkasz psa tam, gdzie się znajduje, zamiast prosić go o przystosowanie się i jego sposób komunikowania się do bardziej ludzkiego zachowania. Prawdę mówiąc, uważam, że to dość niegrzeczne z naszej strony, że tego żądamy – niezależnie od tego, czy chodzi o psy, koty, słonie czy cokolwiek innego to może być.
Ostatnia rzecz, której chcę wciskanie się w ten konkretny post o to właśnie chodzi (Jeśli chodzi o mnie) ogromna różnica pomiędzy komunikacją z psem a jego szkoleniem. Jest to również coś, co moim zdaniem wielu ludzi źle rozumie, i to mnie trochę martwi. Widzę to z wielką wyrazistością właśnie w okolicy, w której mieszkam, gdzie jest i było wiele psów, które w ogóle nie czuły się dobrze, ponieważ ich człowiek nie był w stanie porozumieć się z psem w znaczący sposób, który przynosił korzyści obojgu.