Połączenie z mocowaniem (odpowiedź)

Siedzę i słucham Podd. Psy Pegaza, i chociaż w większości zgadzam się z Alexandrą Ortegą w tym, o czym mówi, Nie zawsze siebie rozpoznaję. Ale w tej części o tym mowa połączenie przeciwko załącznik Poznaję siebie na kilka sposobów.

Aleksandra Ortega pracuje pomagając ludziom rozwijać relacje z psami, a także pomaganie im w rozwiązywaniu różnych problemów, które rozwinęły się u psów. W nawiasie mogę powiedzieć, że kiedy u psa pojawia się jakiś problem, zdarza się to rzadko, jeśli kiedykolwiek, zrobić z samym psem, ale sedno problemu leży po stronie człowieka.

Nigdy nie spotkałem Aleksandra, i nie szukała u niej pomocy. Powodów jest kilka; częściowo, nie minęło dużo czasu, odkąd ją w ogóle znałem, częściowo nie doświadczyłam potrzeby szukania pomocy u Elli, nawet jeśli nasze wspólne życie nie zawsze było usłane różami. Poza tym mieszkam bardzo daleko od Aleksandry.

Powiedziawszy to; podążam Aleksandra m.in. na Facebooku i zobacz wiele z tego, czym się dzieli. Podoba mi się jej podejście do psów, co w bardzo wysokim stopniu odpowiada mojemu. Ale w przeciwieństwie do mnie Aleksandra zawodowo zajmuje się psami.

Aby się tam dostać Chciałem to zrobić tym postem, dok. 😀 Słuchałam jej odcinka podcastu o różnicy między tym, jak ona nazywa połączenie I załącznik. Uważam, że jej opisy pojęć są nieco niejasne, ale nadal wydaje mi się, że rozumiem, o co jej chodzi, to jest różnica. Chociaż myślę, że trzeba samemu przesłuchać odcinek, żeby wyrobić sobie własną opinię.

W tej konkretnej sekcji były przede wszystkim dwie rzeczy, w których tak absurdalnie się rozpoznałem. Jednym z nich jest to, jak niewiarygodnie cholernie szczęśliwy byłem, gdy siedziałem w samochodzie w drodze do domu z klubu psów pracujących w Örebro, To 29 kwiecień 2009, z ośmiotygodniową Ellą śpiącą w ramionach. Oczywiście byłem całkowicie przytłoczony jej energią, intensywność, Chęć do pracy i wszystko inne o czym już mówiłem, ale tego szczególnego momentu nigdy nie zapomnę.

Co innego wiem znowu jestem bardzo dobrze w, jest wola i determinacja w jej zdobyciu “trudny” pies. Przecież interesują mnie mniej więcej wyłącznie tzw. rasy trudne i ostre, i nie pragną mieć łatwego, miękki i miły pies. Właściwie ciężko było mi się powstrzymać od śmiechu, kiedy Alexandra opisywała swój proces na drodze do zdobycia Alfiego, ponieważ jest to bardzo podobne do mojego procesu.

Swoją drogą uderzyło mnie to, kiedy słuchałem, że mogłem wymyślić powód, dla którego chcę mieć u psa opór, zamiast miękkiego psa. Nie miałem łatwego życia. Przez większość czasu musiałem walczyć, więcej w okresach, mniej w pozostałych okresach. Łatwość dostępu jest dla mnie nudna. Prawdopodobnie sam nie jestem osobą łatwą i prostą, i dzięki temu mam być może większe zrozumienie, tolerancja i akceptacja dla psa nieco twardszego.

Jest taki jak to się jeszcze okaże.

Aby wrócić na krótko do tego z połączenie I załącznik; Mówiłam już, że moje relacje z Ellą są wyjątkowe. Myślę, że to, co nas łączyło, było tym, co Alexandra opisuje połączenie. Widzę, że nie każdy jest obdarzony taką relacją z psem. Tak naprawdę nie zastanawiałem się, dlaczego tak będzie lub nie, ale może to ma związek, a jeśli tak to co, oczekujesz od swojego psa. Jak powiedziałem, nie miałem bezpośrednich oczekiwań co do tego, co i jak potoczą się sprawy z Ellą, kiedy zajęła swoje oczywiste miejsce u mojego boku, jakieś osiem tygodni.

Nieważne które; Mam nadzieję, że relacja z moim kolejnym psem będzie tak wyjątkowa, jak ta, którą miałam z Ellą. Nigdy nie będzie tak samo, ale to nie znaczy, że następny pies będzie gorszy. Po prostu inny. Osoba fizyczna, taka sama jak Ella.

 

 

Zostaw odpowiedź

Powrót do góry