Już wiecie, że robiłam zakupy w Boyo. Niewiele rzeczy, ale kilka małych rzeczy, tak jak myślałem, że zaginąłem. To był właśnie ten weekend, Wyszedłem i kupiłem nowe buty. Moje stare buty do chodzenia dla psów były tak zniszczone, że pękła podeszwa. Ale kupiłem też kilka innych gadżetów – na przykład plasterki wątroby i kości do żucia.
Ale myśli Ja już wiem. Ten post będzie dotyczył kupowania do domu dużych worków suchej karmy, i wartość rozrywkowa ciągnięcia wspomnianych worków po schodach na trzecie piętro.
Pozwól mi wyjaśnić że nie ma w tym żadnej wartości rozrywkowej. Nic, tak właściwie. Zamiast tego są obolałe dłonie i spływający pot. Zwłaszcza jeśli pod kurtką nosisz polar, oraz polarowy kaptur ze strusia na zewnątrz kurtki.
Mówię ci, to nie jest moje hobby.
Więc mam dzisiaj przeciągnięty 5 worki á 18 kilogram po schodach na trzecie piętro. Pięć worków. To jest.. co do cholery; 90 kilogram!? Nie wszystko na raz, Oczywiście, ale wziąłem po jednym w każdą rękę i w pewnym sensie pchałem się w górę krok po kroku. Były trzy tury, a kiedy skończyłem, pot lał się. Dodam, że nienawidzę się pocić. Szczególnie w polarze.
Jestem niczym wielkim fanem Postnorda, ale w przeciwieństwie do DHL, przewożą to, co zamówiłeś, do domu. DHL, zostawiają paczkę za bramą, i wtedy trzeba nieść, przeciągnij i walcz tak dobrze, jak chcesz. W tej chwili też nie jestem wielkim fanem DHL.
Chociaż jest jasne; Wolałbym przeciągnąć to po wszystkich schodach, niż noszenie go do domu z Granngården, którego lokalny sklep jest dość daleko ode mnie. Obecnie nie mam sprawnego samochodu, i naprawdę nie chciałbym musieć go nosić 90 kilogramy suchej karmy, ile chcesz. Trzeba być wdzięcznym za małe rzeczy.
W przeciwnym razie tego brakowało to rzeczy z Granngården. Zamówiłem mały, regulowany naszyjnik w najmniejszym rozmiarze, i po rozmowie telefonicznej dowiedziałem się, że została wycofana (w związku z czym można się zastanawiać, dlaczego jest on dostępny w sklepie internetowym). Brakowało także nylonowej smyczy (od tego samego dostawcy co naszyjnik). Wysłałem e-mailem, wtedy zobaczymy co się stanie.
Ale teraz tak Mam wszystko w domu. Sucha karma, łóżko dla psa, zabawki, nieco większy naszyjnik, aż Boyo stanie się trochę większy, plasterki wątroby i kości do żucia, worki na odchody, chłonne podłoże, furminatorze… Nie sądzę, żebym o czymkolwiek zapomniał. Jestem tak szczęśliwy, jak to tylko możliwe.
Pomimo dzisiejszego mimowolne zajęcia na siłowni. 😀
…
Ja też mogę korzystając z okazji i plotkując, otrzymałem dzisiaj od hodowcy nowe zdjęcie Boyo. Jest największy w miocie i najszczęśliwszy – i społeczne, również. Dla mnie to wygląda jak renifer, czyste szczęście, ponieważ podoba mi się pomysł, żeby, mam nadzieję, był dużym facetem, gdy dorośnie. Widać też, że rośnie; na tym konkretnym zdjęciu wyglądał, jakby nagle stał się cielęciem – nogi wyglądają na naprawdę długie. 😀
Dla tych, którzy zastanawiam się nad zdjęciami, Przy okazji – Aktywnie decyduję się nie pokazywać zdjęć, które otrzymuję od hodowcy, ponieważ tak się składa, że mam doświadczenie jako fotograf. Dla mnie i tak nie jest w porządku udostępnianie zdjęć innym osobom. Kiedy Boyo wróci do domu, będziesz oglądać jego zdjęcia, aż zwymiotujesz, Więc Nie martw się, Myśli o wyglądzie psów. 😀