Teraz jestem po ostatniej chemioterapii, i minął pierwszy tydzień. W zeszłym tygodniu byłem zbyt zmęczony, aby trenować sam na sam z Boyo, ale teraz powoli zaczynam wracać do zdrowia – i trenujemy dalej!
Mieliśmy jednego naszych codziennych psów tutaj dzisiaj, a kiedy poszła do domu, Boyo był bardzo zmęczony (jak zwykle – zawsze brakuje mu tu przyjaciół, nawet jeśli nie grają). W wyniku zakończonej chemioterapii zdecydowałem się na oczyszczenie śmierci tutaj, w domu (absolutnie szalony, kiedy właśnie skończyłeś i jesteś bardzo zmęczony), co oznacza, że każdego dnia wyrzucanych jest wiele worków na śmieci. Dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem.
Więc zamknąłem do Boyo w sypialni, leżąc na swoim własnym łóżku. Musi tam być, kiedy będę szperać w pojemnikach z kuchni, Otworzyłem drzwi i wypuściłem je na zewnątrz, Zamknięte – Dobrze, Wiesz, że. Plotki o, po prostu.
Następnie umieściłem mnie i trochę odpoczęłam (oczywiście powiedziałam, że jestem zmęczona po całej chemioterapii?), i trochę pomyślałem. Boyo był tam dziwnie cichy, i tak teraz pomyślałem, dranie. To będzie naprawdę luksusowy trening!
Więc się ubrałem na mnie, wyszedł, zabrałem śmieci i poszedłem je wyrzucić. Obejmuje to otwarcie, zamknij i zarygluj drzwi wejściowe, szelest za drzwiami, zejdź po schodach, bramę, która prowadzi tam w dół, a także stopnie na asfalcie na zewnątrz w podwórzu.
Ani trzaśnięcia. Albo tak, nie to, że słyszałem, ja do bankructwa.
nie byłem daleko na tak długo. Śmieci są wyrzucane tutaj, na ulicę, więc zajmie to tylko kilka minut. Ale nadal – Byłem na zewnątrz mieszkania, był w nim.
W moim świecie To ogromne zwycięstwo.
Teraz wiem że ludzie zachowują się trochę inaczej i chcą, aby ich psy reagowały nieco inaczej, gdy wracają do domu po nieobecności. Należę do tych, którzy nie chcą histerycznie szczęśliwego psa. Nie potrzebuję tego potwierdzenia – wszystko, tak właściwie. Chcę spokojnego psa, który nie wpada w histerię. Histerycznie szczęśliwe psy to psy zestresowane, i w moich oczach to wcale nie jest zwycięstwo.
Więc kiedy ja wszedł, odwiedziłem moją damską toaletę, żeby przypudrować nos, Otworzyłam drzwi do sypialni i spokojnie weszłam. Boyo spotkał mnie przy drzwiach, ale wolę, żeby został w łóżku i dał sobie spokój. Pozwolono mu odejść i ponownie się tam położyć – a dla tych, którzy się zastanawiają, całkowicie sonic powiedziałem mu, żeby poszedł spać. Oczywiście, że był owczarkiem niemieckim, dostałem cukierka i to dobrego – potem musiał wyjść z sypialni.
Powinno nie bądź dziwny, to przychodzenie i odchodzenie. Właśnie tam chcę dotrzeć, to jest mój cel.
I teraz zdecydowanie wydaje się to wykonalne. Mam kilka tygodni na przećwiczenie tego, zanim przetestuję to na serio. Na początku kwietnia rozpoczynam radioterapię, a u onkologa trwa to tak krótko, że musi się wtedy po prostu nauczyć być sobą.
Więc od i na razie będzie to codzienny trening solo, żeby mógł się spóźnić. Osobiście jestem bardzo wdzięczny, że znalazłem sposób, aby mu w tym pomóc, to faktycznie działa – dla niego. ♥